‹‹ Powrót

Poezja

PODZIEL  SIĘ  POMYSŁEM

PRZEŚLIJ  ZDJĘCIE

e-mail:  bieganskiego@pro.onet.pl

 O Edmundzie Bojanowskim

Kochał Boga i ludzi.

Swe życie poświęcił im.

Opieką dzieci otoczył.

Za to wdzięczni jesteśmy my.

Dzieci go kochały.

Z nosa okulary ściągały.

Za brodę ciągnęły.

Czytania książek się domagały.

Siostry Służebniczki do pracy powołał

by dzieciom radość niosły.

Miłością do Boga zarażały

i wiedzę przekazywały.

Teraz my się do niego modlimy

i o dalszą opiekę prosimy.

Podczas nauki i zabawy

chroń nas Edmundzie błogosławiony.

Kacper  Olczak - lat 10,  Łódź

_____________________________________________________________________________________________

 Edmund

To nie jest wiersz o zwykłym człowieku.

To jest wiersz o pewnym Edku,

który w Imię Boże twierdził,

że każdemu pomoże!

I temu co miał cholerę!

I temu co miał żonę heterę!

I temu co w nic nie wierzył

i przeciwko Bogu się  sprzeniewierzył!

Błogosławiony był bardzo dobry

i pokazywał to na sposobów wiele.

A gdy ludzie chorowali na chorobę cholerę

nie sprzedał się za złotą paterę!

Taki był ten Edmund Kochany,

który leczył ludziom dusze i rany.

Zmieniał świat wokoło siebie

poświęcając się niczym anioł w niebie!

Za to wszystko Bóg go wynagrodził,

zapraszając Edmunda na rajskie ogrody.

Teraz szczęśliwie żyje sobie w niebie

z Janem Pawłem II równie dobrym człowiekiem!

Władysław Walicki   - lat 9,  Łódź

_____________________________________________________________________________________________

Błogosławiony Edmund Bojanowski

Błogosławiony Edmund był kiedyś wśród nas.

Pomagał sierotom, chorym i bezdomnym nie raz.

Pomagał wszystkim jak mógł, bo tak nauczał Go Bóg.

Kochał dzieci, kochał ludzi i nigdy się nie smucił.

Kochał Boga ponad życie i nigdy nie skrycie.

Modlił się do Niego jak do Brata swego.

Modlił się i nie ustawał, mimo,

że nic w zamian nie dostawał.

Modlił się i miał nadzieję, że nic złego

w Domu Miłosierdzia się nie zadzieje.

Wierzył, że przyjdzie zdrowie

dla ludzi w zakaźnej chorobie.

Wierzył i miał nadzieję, że każdy chory wyzdrowieje.

Błogosławiony Edmund miał dar, święty dar.

Ten dar zaprowadził Go do Boga, brata swego

ponad życie uwielbionego.

Szymon Jaskólski - lat 9,Łódź 

_____________________________________________________________________________

Błogosławiony  Edmund Bojanowski

Urodził się w Grabonogu roku 14-tego,

XIX-tego wieku, może ciut wcześnie dla niego.

W dzieciństwie bardzo schorowany,

przez Matkę Bożą Bolesną cudownie uzdrowiony.

Studiów jednak nie ukończył,

ale przez rodziców starannie wyuczony.

Człowiek wiary i modlitwy,

mimo wątłego zdrowia.

Pomoc niósł ubogim, chorym i dzieciom,

patrząc na nich przez pryzmat miłości do Boga.

To on założył Zgromadzenie Sióstr Służebniczek,

które dzieło błogosławionego Edmunda kontynuują.

Miłość dla człowieka i Kościoła przez cały czas budują.

Beatyfikowany przez Papieża Jana Pawła II,

często za życia powtarzał:

„Dobra dusza jest jak świeca, która sama się spala,

a  innym przyświeca”.

Mateusz Szymczak - lat 10 , Łódź

_____________________________________________________________________________________________

Rym z Edmundem Bojanowskim

Pan w okularach miły jak nikt.

Dzieci go znają, lubią i kochają.

Kochają dlatego, że miły jak nikt.

Gdy bardzo mocno chory był,

leki ze zdrowiem nic nie zrobiły.

Lekarze, naukowcy bezradni byli

a Bóg, jak jeden z najmądrzejszych lekarzy,

dobrze wymyślił – zdrowiem obdarzył.

A później sam biegł do chorego – dużego i małego.

Swoimi rękami pomagał, jak może.

Wiecie kto to taki?

Edmund Bojanowski.

Nie ma drugiego takiego na świecie!

Już teraz wiecie?

Tymoteusz Zięba - lat 8,  Łódź

_____________________________________________________________________________________________

O Edmundzie Bojanowskim

Kochał Boga i ludzi.

Swe życie poświęcił im.

Opieką dzieci otoczył.

Za to wdzięczni jesteśmy my.

Dzieci go kochały.

Z nosa okulary ściągały.

Za brodę ciągnęły.

Czytania książek się domagały.

Siostry Służebniczki do pracy powołał

by dzieciom radość niosły.

Miłością do Boga zarażały

i wiedzę przekazywały.

Teraz my się do niego modlimy

i o dalszą opiekę prosimy.

Podczas nauki i zabawy

chroń nas Edmundzie błogosławiony.

Kacper  Olczak - lat 10,  Łódź

_____________________________________________________________________________________________

Bł. Edmund Bojanowski - nasz przyjaciel

W Twym życiu wydarzył się cud,

Który wszystkich lekarzy zwalił z nóg.

Byłeś bardzo, bardzo chory,

A przez modlitwę mamy zostałeś uzdrowiony.

                       Ile lat zajęło Tobie,

                       By wszystko poukładać sobie w głowie?

                       Bo Twój zakon się rozrastał,

                       Z każdym dniem wkraczał do innego miasta.

Każde dziecko miało w Tobie oparcie,

Tak jak w mamie, ojcu, bracie.

Ile dzieci poznałeś?

Ile żyć uratowałeś?

                        W Tobie rosła światłość, jak ognisko rozpalone,

                        I nigdy nie zostało ugaszone.

                       Czemu nie bałeś się wejść do domu,

                        W którym człowiek był  już bliski zgonu?

Po śmierci jesteś doceniony,

Gdyż zostałeś błogosławiony.

Siostry Służebniczki,

To są twoje wysłanniczki.

                         Kontynuują Twe dzieło,

                         By wszystkim się lepiej żyło.

                         I choć Ciebie tutaj nie ma,

                         Wciąż spełniają się Twoje marzenia.

             Aleksandra Wesołowsa  -  Lat 12 , SP  Nr 172       

_____________________________________________

Bojanowski i my

Pomagał ludziom, ratował życie

Wciąż szedł do przodu w świata zachwycie.

Brał dary Boże , dzielił się nimi

Nie tracił czasu ni jednej chwili.

I choć choroby w niego wciąż biły

Eucharystia dodawała mu siły.

Modlitwa, pacierz to chleb codzienny

W swej wierze w Boga był wciąż niezmienny.

Nie tracił wiary, był pełen  troski

Kto?  - ktoś zapyta  - to Bojanowski.

Za jego wzorem, z jego przykładem

Każdy choć mały da zawsze radę

I wierzy mocno , ma blask radości ,

 że może kiedyś dozna świętości.

Bo w jego roku spraw to o Boże

każdy z nas lepszym stać się dziś może.

Aleksandra Brożyna - SP 172  kl. IIIa

___________________________________________________

Modlitwa do  Błogosławionego Edmunda Bojanowskiego.

Człowiekiem hojnym byłeś,

Na ziemi pokój szerzyłeś.

Niosłeś pomoc ubogim,

Gdy obok nie brakowało trwogi.

Biedni mieli już co zjeść ,

gdy o Tobie doszła wieść.

Bogu cały się oddałeś,

Kiedy zakon otwierałeś.

Pomóż ludziom trwać w dobroci,

Gdy o pomoc ktoś ich prosi.

Uproś miłosierdzie każdemu,

By umiał pomóc bliźniemu.


Helena Plewka -  SP Nr 172   kl. V a

____________________________________________________

                             MODLITWA DZIECKA

 

                  Błogosławiony Edmundzie

                             proszę Cię,

                 o wiarę  i siłę na każdy dzień.

        Ucz mnie dnia każdego jak kochać bliźniego,

                 pomagać w potrzebie i kochać Ciebie.

                        Jak być dzieckiem Bożym

Od początku mnie ucz, bym  później spokojnie do Nieba się wzniósł.

                  Każdy z nas potrzebuje kogoś zaufanego,

                 Ty bądź  moją podporą stabilną jak drzewo.

                      Wstaw się o wszystko, o co proszę Cię,

                  Aby Bóg ze zrozumieniem wysłuchał mnie.

                              Jeśli ufnie będę modlił się,

               To dobry Bóg przez życie będzie prowadził mnie.

                                                                                   Amen.

                        Maria Zjawiona - Lat 13, SP Nr  172

_________________________________________________________________

O błogosławionym Edmundzie Bojanowskim“

 

Z domu rodzinnego wyniósł wszystko:

żywą wiarę w Boga i miłość do ziemi ojczystej.

Stracił tatę, stracił mamę,

skończyć studia też nie było mu dane.

Lecz nie poddał się zwątpieniu,

śmiało stawił czoła swemu przeznaczeniu.

A do rzeczy wielkich Pan Bóg go powołał

zapragnął w nim mieć swego ziemskiego polskiej wsi apostoła!

Z szczerym sercem, otwartym umysłem i pragnieniem wielkiej sprawy

Edmund począł czynić na wsi proces naprawy.

Zaczął od sierot, dzieci, najmłodszych

w nich widząc obraz boży najsłodszy.

Pragnął je kształcić, wspierać, wychować,

by w przyszłości mogły Polskę budować!

Do tej pięknej pracy i idei

zaprosił dziewczęta ze wsi, by nie tracić nadziei.

Zakładał ochronki, biblioteki,apteki dla ubogich

nie szczędząc środków i rąk swoich.

Pragnął Polski wielkiej i wspaniałej,

temu służył swoim życiem całym!

Jego świeca życia topiła się dla wszystkich,

będąc światłem Bożej Opatrzności i każdej Siostry Służebniczki.

Ojciec święty Jan Paweł ll ogłosił Edmunda błogosławionym,

by każde dziecko mogło go mienić patronem swoim!

 

Julia Stross - uczennica klasy 3a SP nr 172

___________________________________________________

 

 

Partnerzy i darczyńcy projektu - TO MIEJSCE CZEKA NA CIEBIE !

to miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebie

Konto Bankowe wsparcia projektu:

87124030281111001042328370