Uroczystość św. Józefa

« Przejdź do strony głównej

Treść homilii Księdza Kapelana Grzegorza Kopytowskiego:

1. Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego [Mt 5, 20].

 

Na czym polegała sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów? Uczeni i faryzeusze czasów biblijnych to gorliwi wyznawcy Boga, dla których drobiazgowe przestrzeganie prawa i obyczaju było treścią i sensem ich życia. Jednak Jezus nie oszczędzał im słów krytyki, kierując pod ich adresem ostre oceny. Powodem był sprawiedliwość na pokaz, udawana poprawność i pobożność. Owszem, dawali dziesięcinę, składali ofiary, dużo i często pościli, ale przy tym pomijali sprawiedliwość i miłość Bożą. Wyolbrzymiali sprawy drugorzędne, jakieś drobiazgi, popisując się nimi przed otoczeniem. Słyszeliśmy o tej postawie już na samym początku Wielkiego Postu: strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; obłudnicy, kiedy dają jałmużnę trąbią przed sobą, aby ich ludzie chwalili, lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać, przybierają ponury wygląd, aby pokazać ludziom, że poszczą [Mt 6, 1-18].

 

2. Jednym z ważnych elementów faryzejskiej sprawiedliwości było odrzucenie możliwości nawrócenia. Uczeni w Piśmie i faryzeusze stanowili kastę, do której nie miał wstępu grzesznik – nawet wówczas, gdyby się nawrócił. Byli tak doskonali, że dla grzesznika nie było u nich miejsca. Widać to u św. Pawła, który wielokrotnie podkreślał, że był faryzeuszem. To z powodu faryzejskiej doskonałości niszczył Żydów, którzy przechodzili na chrześcijaństwo. Ale kiedy uwierzył w Jezusa i przyjął chrzest, nie było już miejsca dla niego wśród faryzeuszy – wydali nawet na niego wyrok śmierci. Stąd wielkopostne trzy przypowieści: o zagubionej i odnalezionej owcy oraz drachmie oraz o synu marnotrawnym. One były skierowane do faryzeuszy, dla których grzesznik na zawsze był poza doskonałymi. Grzech kompromitował faryzeusza – za grzech był skreślany z ich listy, bez szansy na nawrócenie i przywrócenie przywilejów.

 

Faryzeusz nie rozumie nawrócenia. Według faryzejskiej sprawiedliwości grzech przekreśla człowieka na zawsze. A Bóg – jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu – karze i wynagradza człowieka według tego, kim jest, a nie według tego, kim był. Każdy może odwrócić się od złego postępowania, porzucić drogę nieprawości i żyć zgodnie z wolą Bożą. Sprawiedliwość Boga jest inna – w niebie nawrócony sprawia więcej radości niż dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych faryzeuszy.

3. Czy dziś jest inaczej? Współcześni faryzeusze ze swoją obłudą, dwulicowością, drobiazgowością czasem bywają śmieszni, ale częściej bywają po prostu denerwujący. Jednak gorsze jest to, że ich wystudiowana przewrotność potrafi zniszczyć prawdziwe dobro. Ich obłudna pewność siebie, ich uparta nieomylność sprawia, że życie z nimi staje się bardzo trudne. I dalej – współcześni faryzeusze też nie rozumieją nawrócenia. Nawrócenie faryzeusza jest oczywiście możliwe, ale jest to zjawisko wyjątkowo rzadkie. Bo nawrócenie to wejście w świat prawdy, a faryzeusz na taki krok nie chce się zgodzić – żyje w zakłamaniu wobec siebie, wobec ludzi i nawet wobec Boga.

4. Czy nasza sprawiedliwość jest większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów? A może im dorównujemy?

W oparciu o Pismo święte można wymienić pięćdziesiąt cech charakteryzujących pobożność i osobowość faryzeuszów. Wymienię tylko niektóre, żebyśmy mogli sprawdzić, czy nie odnajdujemy jakichś cech w nas samych. Niech to będzie rachunek sumienia – bodziec do tego, aby je wyeliminować z naszego życia, zanim zatrzasną się przed nami bramy królestwa niebieskiego.

  1. Faryzeusze szczycili się swoim zewnętrznym posłuszeństwem, choć wie, że jego serce jest nieczyste;
  2. Faryzeusz zadaje się tylko z takimi jak on – czyli świętymi i doskonałymi, innych zaś krytykuje, że przebywa wśród grzeszników;
  3. Faryzeusz zawsze patrzy na innych, by w jakiejś drobnej rzeczy wykazać czyjąś winę;
  4. Faryzeusz nakręca się zazdrością i nienawiścią, jest podejrzliwy i zawsze zakłada o innych to, co najgorsze; dlatego łatwo się gorszy;
  5. Faryzeusz jest obłudny, jest czujny, chcąc złapać kogoś na słowie;
  6. A przy tym jest nieczuły, niewrażliwy, chłodny, do bólu drobiazgowy w małoznaczących szczegółach;
  7. Faryzeusz nie praktykuje tego, czego naucza;
  8. Dla faryzeusza najważniejsze jest to, co ludzie powiedzą, wszędzie więc szuka uznania;
  9. Ale ludźmi gardzi, bo czuje się lepszy od innych, patrzy na innych z góry, wywyższa się.
  10. Faryzeusz często się chwali swoimi uczynkami;
  11. Ceni bardziej tradycję ludzką niż Boga.

Uwaga! Jeśli żadnej z tych cech nie odnajdziemy w sobie to prawdopodobnie jesteśmy stuprocentowymi faryzeuszami.

5. Nasza sprawiedliwość ma być większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów. Większa sprawiedliwość rodzi się w sercu o większych pragnieniach.

Pokazuje to święty Józef, którego św. Mateusz w swojej Ewangelii nazywa człowiekiem sprawiedliwym. Może to oznaczać po prostu, że św. Józef był przede wszystkim wsłuchany w słowo Boga; to słuchanie doprowadziło go do postawy posłuszeństwa Bogu; a w konsekwencji do świętości. Człowiekiem sprawiedliwym jest więc ten, kto się modli, kto żyje wiarą i stara się czynić dobro w każdej konkretnej sytuacji życiowej. Tak postępując można dojść do postawy józefowej sprawiedliwości.

Józef miał szczęście, że przez wiele lat mógł przebywać pod jednym dachem z Jezusem; miał szczęście adorowania Jezusa. Józef trwał z Jezusem w bliskiej relacji. I to jest dla nas możliwe: adorować – to utrzymywać z Bogiem zawsze bardzo bliski kontakt, a to prowadzi do pięknego życia na ziemi i do szczęścia wiecznego.

Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym, całe swoje życie ukierunkował na Pana i na wypełnianie Jego przykazań. Dlatego stawiany jest obok wielkich sprawiedliwych Starego Testamentu – Abrahama, Izaaka, Mojżesza. Oni przeszli przez trudne doświadczenia z Bogiem. Podobnie i Józef – uwierzył, że i w Jego życiu Bóg okaże się wierny, kochający, sprawiedliwy, że nie zostawi go bez pomocy i wyjaśnienia. Być człowiekiem sprawiedliwym to wierzyć, że i nas Bóg nigdy – nawet w najtrudniejszych doświadczeniach – nie zostawi samych.

Człowiek sprawiedliwytaki jak św. Józef – uczy nas wrażliwości na działanie Boga. Dzięki czystości serca, wewnętrznej prawości, Józef był w stanie odczytać to, czego Bóg od niego oczekuje. A nie było to takie proste i oczywiste. Dlatego być człowiekiem sprawiedliwym to umieć godzić się na to, aby Bóg wkraczał w nasze życie. A nawet więcej, być gotowym na to, że Bóg może wywrócić w naszym życiu wszystko do góry nogami.

I jeszcze, żeby przy tym nie wypowiedzieć ani jednego słowa…

Tylko po cichu służyć…

Nic więcej nie pragnąć…



Partnerzy i darczyńcy projektu - TO MIEJSCE CZEKA NA CIEBIE !

to miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebie

Konto Bankowe wsparcia projektu: