Zamyślenia nad Ewangelią z soboty III Tygodnia Wielkiego Postu...

« Przejdź do strony głównej

"Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.

Łk 18,9-14


 

Nieszczęśliwy jest człowiek, który pochodzi z "dobrego domu", całe życie był grzeczny, a dookoła siebie widzi tylko gorszych, którym "na oko" nie wyszło. Własna doskonałość wynikająca z respektowania prawa, nawet tego Bożego prawa, nie jest gwarantem przeżywania życiowej radości. Ta bowiem bierze się u nas z poczucia wdzięczności. Że nie jestem samowystarczalny, lecz wręcz przeciwnie - zależny. I w takiej relacji mogę doświadczyć wdzięczności, np. gdy moja niedoskonałość jest każdorazowo wybaczana przez Boga. Dlatego, paradoksalnie, prowadzący wówczas religijne życie Żydzi, usłyszeli od Jezusa: prostytutki i złodzieje wchodzą przed wami do nieba. Dlatego właśnie, to bijący się w pierś celnik, jest w oczach Bożych usprawiedliwiony. Obyśmy byli świadomi powodów do wdzięczności Panu.

 

Ks. Marcin Pawłuszewicz


Partnerzy i darczyńcy projektu - TO MIEJSCE CZEKA NA CIEBIE !

to miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebieto miejsce czeka na Ciebie

Konto Bankowe wsparcia projektu: